na każdy temat (Reklama: Last minute Egipt ,)

Poczuł, jak wskazówka minutowa przeskoczyła do przodu, i szybko ustalił, że jest za pięć pierwsza. Czy zaatakują domek o pierwszej? Deckerowi pozostało niewiele czasu, żeby się przygotować. Założył rękawiczkę, starł z zegarka odciski palców i przekradł się z powrotem przez krzaki na tyle szybko, jak tylko mógł, aby zachować ciszę. Wrócił do wilgotnego, płytkiego wykopu, który coraz bardziej przywodził mu na myśl grobowiec. Wymacał rząd przewodów i wybrał dwie pary z prawego brzegu. Rozdzielił je; w lewej ręce trzymał jedną parę, w prawej drugą. Był gotów, żeby przytknąć jedną odsłoniętą końcówkę przewodu każdej z par do dodatniego bieguna akumulatora, a przeciwległą do bieguna ujemnego. Mimo chłodnego nocnego powietrza z maskującej pasty na czole Deckera spływał pot. Obserwował domek, myśląc z niechęcią, że światła w oknach niweczą szansę na oswojenie się wzroku z ciemnością. Liczył od momentu, gdy dotknął zegarka na nadgarstku trupa, i oszacował, że minęły cztery minuty i trzydzieści sekund, że atak na domek zacznie się za około... Pomylił się o piętnaście sekund. Posypały się szyby.

(Reklama: )